8:00 — 19:00

Pra­cu­je­my Ponie­dzia­łek — Sobota

668–935-668

Dzwoń w Każ­dej Sprawie.Tu i Teraz!

BARANÓW ŻYCIE albo a

Lotem Do Nieba

Wycho­dzi, jakoś z pierw­sze­go obie­gu infor­ma­cji, lan­so­wa­na do nie­daw­na teza o glo­bal­nym ocie­ple­niu. Śnieg w Tek­sa­sie. Naj­zim­niej­szy od 20 lat kwie­cień w Euro­pie. Dość dłu­ga jesień w zeszłym roku oraz wio­sna obec­nie. To może ozna­czać, że na powrót mamy czte­ry pory roku a nie dwie, jak bywa­ło w minio­nych dekadach.

Zimne Ciepło

Wyznaw­cy poboż­no­ści glo­bal­no­ocie­plar­nia­nej nie porzu­ca­ją jed­nak swo­jej wia­ry, twier­dząc para­dok­sal­nie, że to zim­no – jest dowo­dem na to, że nadal jest za cie­pło. Rozu­miem ten efekt psy­cho­lo­gicz­ny. Same­mu nie łatwo mi przy­cho­dzi porzu­ca­nie wła­snych prze­ko­nań. Bro­nię ich nawet wbrew fak­tom, chy­ba,  że w jakiś cudow­ny spo­sób spły­nie na mnie opamiętanie.

Miliardy w Przestworzach

Łatwo skon­sta­to­wać, iż zasad­ni­czym czyn­ni­kiem, jaki  mógł spo­wo­do­wać przy­wró­ce­nie sta­tu­su quo, są samo­lo­ty, któ­rych na nie­bie nie ma. Ostat­nim nor­mal­nym rokiem funk­cjo­no­wa­nia  trans­por­tu powietrz­ne­go był 2019, w któ­rym: linie lot­ni­cze na świe­cie prze­wio­zły 4,5 mld pasa­że­rów i 61,3 mln ton ładun­ków. Samo­lo­ty wyko­na­ły 38,9 mln rej­sów. Obró­ci­ły w dym 363 mld litrów pali­wa, o war­to­ści 188 mld dola­rów. Przy­cho­dy towa­rzystw lot­ni­czych wynio­sły 838 mld dol. Zyski 26,4 mld.

Wycho­dzi, że 60 proc. popu­la­cji pla­ne­ty, przy­naj­mniej raz w roku wzbi­ło się w powie­trze. Jest to  fał­szem o tyle, że tak napraw­dę 3 proc. ludzi lata w samo­lo­tach a pozo­sta­li nie lata­ją. Nie­spra­wie­dli­wość, jak wszę­dzie z pozo­ru, na tej zie­mi. Są tacy, któ­rzy nigdy nie wsią­dą do  aero­pla­nu i  boga­ci, dla któ­rych ma to wymiar wypi­cia szklan­ki herbaty.

Pasa­żer­ski trans­port lot­ni­czy ozna­cza ogrom­ny postęp w życiu świa­ta. Skró­cił dystans mię­dzy kon­ty­nen­ta­mi z wie­lu tygo­dni do kil­ku godzin. Minę­ły cza­sy, kie­dy bilet lot­ni­czy był mniej wię­cej rów­no­war­to­ścią spraw­ne­go samo­cho­du oso­bo­we­go. Dziś każ­de­go miesz­kań­ca stre­fy bia­łe­go i żół­te­go czło­wie­ka na samo­lot stać.

Dyna­mi­ka wzro­stu lot­nic­twa cywil­ne­go była naj­wyż­szą w bran­ży trans­por­to­wej.  Bran­ża rosła w minio­nych trzech dzie­się­cio­le­ciach o ok. 8 proc. rocz­nie. Gdy­by nie epi­de­mia, eska­lo­wa­ła­by nadal. Ubie­gły rok przy­niósł spa­dek lotów o 84 proc. W para­me­trach pla­ne­ty jest to wiel­kość istotna.

Dwutlenek w Powietrzu

Poważ­ni  bada­cze utrzy­mu­ją, że samo­lo­ty odpo­wie­dzial­ne są za 2 proc. emi­sji dwu­tlen­ku węgla do atmos­fe­ry, cho­ciaż spa­la­ją coraz mniej, dzię­ki coraz wydaj­niej­szym sil­ni­kom.  Nie jest istot­ne, że od roku 1990 wzrost emi­sji spa­lin gene­ro­wa­nych przez samo­lo­ty cywil­ne, wyniósł  130 proc. a przez samo­cho­dy tyl­ko  20. Wiel­ko­ści począt­ko­we były jed­nak znacz­nie od sie­bie odbiegające.

Kło­pot jest taki, że samo­lo­ty są odpo­wie­dzial­ne za 100 proc. emi­sji tych zanie­czysz­czeń na wyso­ko­ści 12 tys. metrów. Nasza pla­ne­ta ma 4,5 mld lat. Nigdy dotąd w takiej odle­gło­ści od Zie­mi, nie poja­wi­ły się obiek­ty emi­tu­ją­ce takie ilo­ści spa­lin i cie­pła, jak w ostat­nich 70 latach.

O ile samo­lo­ty w pierw­szych dzie­się­cio­le­ciach słu­ży­ły do zabi­ja­nia ludzi, mając wpływ na nie­ja­ką ozdro­wień­czą depo­pu­la­cję o tyle trans­port cywil­ny, któ­ry na poważ­nie zaczy­na się oko­ło lat 50 minio­ne­go stu­le­cia, samo­re­gu­la­cji demo­gra­ficz­nej raczej nie sprzyja.

Jeże­li ist­nie­je jakaś mądrość mat­ki natu­ry, któ­rej obec­ność jest nie­ja­ko oczy­wi­sta, nie moż­na wyklu­czyć, że wirus, no wła­śnie, zabić miał owe lata­ją­ce kil­ka pro­cent popu­la­cji Świata.

Rzec trze­ba, że ponad 100 tys. samo­lo­tów, któ­re każ­de­go dnia pene­tro­wa­ły atmos­fe­rę to nie jest wiel­kość pomi­jal­na, rów­nież dla­te­go, że loty te odby­wa­ły się głów­nie nad pół­ku­lą pół­noc­ną. W każ­dej godzi­nie nad glo­bem pozo­sta­wa­ło w locie 4,5 tys. samo­lo­tów. Każ­dy spa­lał w 60 minut 6 ton pali­wa. Wydy­chał do atmos­fe­ry 18 ton dwu­tlen­ku węgla. To nie wyglą­da jesz­cze groź­nie. Jed­nak jeże­li skon­sta­tu­je­my, że to pali­wo zaj­mo­wa­ło oko­ło 5 m3  nato­miast powsta­ły z nie­go gaz ponad 10 tys. m3  — zaczy­na­my rozu­mieć, że to nie homo­sek­su­alizm lub sys­tem ban­ko­wy przede wszyst­kim zagra­ża­ją życiu na Ziemi.

Hałas i Chaos

Oczy­wi­ście jest to spo­strze­że­nie naj­prost­sze. Wręcz wul­gar­ne ?! Może to nie lot­ni­cze polu­cje dege­ne­ru­ją kli­mat ale na przy­kład fale dźwię­ko­we o ogrom­nej mocy, natę­że­niu  i bar­dzo sze­ro­kim spek­trum czę­sto­tli­wo­ści. Atmos­fe­ra była nie­ja­ko prze­ory­wa­na wibra­cja­mi sil­ni­ków lot­ni­czych na dystan­sach miliar­dów kilo­me­trów, milio­ny razy. Łatwo sobie wyobra­zić, że sko­ro sły­szy­my samo­lot z odle­gło­ści kil­ku­na­stu kilo­me­trów, to jego odzia­ły­wa­nie na czą­stecz­ki powie­trza, ma śred­ni­cę prze­miesz­cza­ją­cej się kuli o roz­mia­rze kil­ku­dzie­się­ciu kilo­me­trów. Takie rze­czy, za życia poprzed­nich poko­leń, się po pro­stu nie zdarzały.

Rzu­ca­ją­ca się w oczy sana­cja pro­ce­sów atmos­fe­rycz­nych, nie pozwa­la nam jed­nak stwier­dzić jed­no­znacz­nie, że wyni­ka ona z bra­ku samo­lo­to­la­ta­nia. Czy jest to kore­la­cja, zależ­ność przy­czy­na sku­tek na co wska­zu­je logi­ka, czy jed­nak zwy­kła koin­cy­den­cja, czy­li czy­sty przy­pa­dek, nie wiadomo.

Postęp i Regres

Nale­ża­ło­by mieć jed­nak z tyłu gło­wy świa­do­mość, iż było aż nad­to postę­po­wych wyna­laz­ków, któ­re oprócz nie­wąt­pli­we­go wzro­stu pozio­mu życia, przy­czy­ni­ły się do jego glo­bal­nej i istot­nej zapa­ści: fre­on, bez któ­re­go nie było­by ongiś lodó­wek i kli­ma­ty­za­to­rów, czte­ro­ety­lek oło­wiu, bez któ­re­go moto­ry­za­cja nie osią­gnę­ła­by sta­nu obec­ne­go uma­so­wie­nia, czy azbest dzię­ki któ­re­mu ludzie nie ginę­li w poża­rach ale zapa­da­ją na nowo­two­ry. Te wyna­laz­ki powsta­wa­ły, w naj­lep­szej wie­rze. Trud­no  styg­ma­ty­zo­wać, co nie­któ­rzy jed­nak robią, Tho­ma­sa Mid­gley wyna­laz­cę fre­onu i dodat­ków oło­wio­wych do paliw,  jako naj­więk­sze­go ludo­bój­cę w histo­rii ludz­ko­ści. Inży­nier Mid­gley po pro­stu chciał dobrze ale nie znał się na mete­oro­lo­gii oraz ludz­kiej fizjo­lo­gii. Nikt nie jest idealny.

Piloci Na Tramwaje

Stan obec­ne­go bez­ru­chu lot­ni­cze­go, jest spo­łecz­ną tra­ge­dią dla tysię­cy ludzi zatrud­nio­nych w trans­por­cie lot­ni­czym. Gdy­by restau­ra­cje były czyn­ne, ste­war­de­sy mogły­by się prze­kwa­li­fi­ko­wać na kel­ner­ki. Trud­niej jed­nak było­by pilo­tom trans­for­mo­wać w maszy­ni­stów czy motor­ni­czych. Choć to pro­fe­sje łudzą­co podob­ne, upad­ku wize­run­ko­we­go, a zwłasz­cza sar­ka­zmu współ­mał­żon­ków, żaden by nie prze­trwał. Lepiej było­by się zabić, niż usiąść za ste­ra­mi tram­wa­ju a nie daj boże w Łodzi.

Linie lot­ni­cze gene­ru­ją stra­ty. Lot­ni­ska żyją z pań­stwo­wych dota­cji. Fabry­ki lot­ni­cze utrzy­my­wa­ne są siłą kre­dy­tów opty­mi­stycz­nych ban­kie­rów. Prze­mysł lot­ni­czy, któ­ry w Pol­sce dawał 3,6 PKB nie ma łatwo. Ale jest się z cze­go cie­szyć. Ame­ry­ka­nie mają gorzej. Kurs akcji towa­rzystw lot­ni­czych przy­pra­wia o zawa­ły ser­ca. Boeing zaape­lo­wał o 60 mld dola­rów pomo­cy dla fabryk z kie­sze­ni podatników.

Jest już oczy­wi­stym, że kie­dy pan­de­mia się fak­tycz­nie skoń­czy, nie będzie powro­tu do sta­re­go. Zaj­mie przy­naj­mniej deka­dę, aby powró­ci­ły sta­re nawy­ki lata­nia. Wszy­scy ofi­cjal­nie bia­do­lą nad ode­pi­de­micz­ną zapa­ścią, ale jest to czę­sto posta­wa na pokaz.  Fir­my, któ­re głów­nie służ­bo­wo kaza­ły latać swo­im pra­cow­ni­kom, myślę tu o jed­nej kon­kret­nej, z tak zwa­nej wiel­kiej czwór­ki, pry­wat­nie przy­zna­ją, że przy­cho­dy ich nie zma­la­ły ale reduk­cja kosz­tów  dele­ga­cyj­nych jest siedmiocyfrowa.

Rachu­nek eko­no­micz­ny jest to obec­nie argu­ment, któ­ry może uni­ce­stwić nawet papie­ską nie­omyl­ność, gdy­by ten miał odmien­ne od swo­je­go księ­go­we­go zdanie.

Niefrasobliwy Dobrobyt

Z dru­giej stro­ny to jed­nak być może dobrze. Jeże­li mamy się ugo­to­wać wszy­scy na Zie­mi, bo jakiś kon­sul­tant podat­ko­wy musi pole­cieć na kawę z War­sza­wy do Rzy­mu, 3 razy w tygo­dniu, to hak mu w smak. Niech kawę wypi­je w biu­rze. Swo­je donio­słe prze­my­śle­nia na temat wad pol­skiej ordy­na­cji podat­ko­wej, wypo­wie przez tele­fon lub prze­śle do Włoch mailem.

Ponie­waż poli­ty­ki glo­bal­nej to my tu nie wykreu­je­my, jest jed­nak pozo­sta­ją­ca w tym sta­nie rze­czy spra­wa, w zasię­gu nasze­go pisa­nia. Budo­wa tak zwa­ne­go Cen­tral­ne­go Por­tu Lot­ni­cze­go im. Soli­dar­no­ści w Baranowie.

Centralny Port Lotniczy Baranów

Nie wie­my ile tam tych samo­lo­tów mia­ło­by star­to­wać i lądo­wać. Mówi się o 45 mln pasa­że­rów rocz­nie. To jest nie­co mniej, niż w 2019 roku, obsłu­ży­ły wszyst­kie lot­ni­ska w Pol­sce, bo było ich 50 mln.

Nie potrze­ba się spie­rać, ze wszyst­ki­mi argu­men­ta­mi eko­no­micz­ny­mi tej inwe­sty­cji  mają­cej być kołem zama­cho­wym gospo­dar­ki. Były być może słusz­ne, kie­dy je wyli­cza­no i wymy­śla­no a dziś już na pew­no nie są.

Pan­de­mia wywró­ci­ła nasze pro­gno­zy makro­eko­no­micz­ne,  jak majt­ki na lewą stro­nę. Wyraź­nie widać brą­zo­wy pasek, gdzie znaj­du­je się zwy­kle rów mię­dzy pośladkami.

Sko­ro ucze­ni w sta­ty­sty­ce, nie potra­fią nawet wyli­czyć, kie­dy wirus pofol­gu­je, to nie potra­fią wyli­czyć nic.

Może to ozna­czać, że przy­dat­ność tego gigan­tycz­ne­go lot­ni­ska jest niczym uży­tecz­ność egip­skich pira­mid. Rów­nie dobrze moż­na by Tatry roze­brać i prze­wieść do Gdań­ska albo pła­cić ludziom za zawra­ca­nie kijem Wisły. Na mate­ma­tycz­nych argu­men­tach zatem pole­gać tu nie należy.

Nadal się zga­dza­my, choć po suk­ce­sach wybor­czych PiS‑u z tru­dem, że dobrym i sku­tecz­nym spo­so­bem kre­owa­nia praw­dzi­wych osą­dów jest demo­kra­cja. Demo­kra­tycz­ne wybo­ry bowiem agre­gu­ją nie tyl­ko wie­dzę, intu­icję, doświad­cze­nia życio­we, inte­re­sy oso­bi­ste i gru­po­we, stan pogo­dy w dniu elek­cji oraz kaca ale tak­że nie­pod­par­te żad­nym roz­sąd­kiem prze­czu­cia, wyda­wa­nia się, prze­są­dy, nie­wie­dzę oraz myl­ne per­cep­cje – dając jed­nak zdu­mie­wa­ją­co zada­wa­la­ją­ce rezultaty.

W 2018 roku prze­pro­wa­dzo­no refe­ren­dum gmin­ne Bara­nów, w spra­wie, czy w ogó­le aero­port budo­wać (pierw­sze pyta­nie) i czy odszko­do­wa­nia za wywłasz­czo­ne grun­ty pro­po­no­wa­ne przez rząd, są uczci­we (dru­gie pyta­nie).  W gło­so­wa­niu wzię­ło udział pra­wie 1900 miesz­kań­ców. 83 proc. było prze­ciw budo­wie lot­ni­ska. 94 proc zda­nia, że staw­ki za wykup zie­mi pro­po­no­wa­ne przez pań­stwo są nieuczciwe.

Niewidzialna Ręka Opatrzności

Rząd PiS ma gdzieś taki mar­gi­nal­ny sprze­ciw, kie­dy w grę wcho­dzi dobro naro­du oraz wiecz­na sła­wa Jarosława.

Pozo­sta­je mieć nadzie­ję, że prze­ciw rzą­do­wej igno­ran­cji i aro­gan­cji, sta­nie  samo­re­gu­lu­ją­ca się mądrość mat­ki natu­ry, nie­wi­dzial­na ręka wol­ne­go ryn­ku lub jakaś inna, meta­fo­rycz­nie zwa­na siła, któ­ra już nie raz, czę­sto wbrew nam samym, chro­ni­ła nam dupy przed samounicestwieniem.

Zdy­chać powo­li z prze­grza­nia to już chy­ba lep­sza bom­ba ato­mo­wa, któ­ra spra­wę zała­twić mogła­by od razu. Ale zdać się by nale­ża­ło na Rosję.

Napisał:

Robert Jaruga

NOTA REDAKCYJNA

Nota Redak­cyj­na, to sto­pień  dosko­na­ło­ści tek­stu, jaką zda­niem zespo­łu redak­cyj­ne­go osią­gnął autor mozo­ląc się przy komputerze.

Ów sto­pień wyra­ża­my w pro­cen­tach, ponie­waż wszyst­ko, co zawie­ra pro­cen­ty jest dużo bar­dziej god­ne uwa­gi niż to, co pro­cen­tów nie zawie­ra,  vide piwo bezalkoholowe.

Ide­al­ny tekst, czy­li taki, któ­ry nie ist­nie­je otrzymałby

100 PROCENT

Dziś dajemy:

0

Ponieważ:

99 pro­cent dziś – bo co jest waż­niej­sze­go niż życie, któ­re może się ugo­to­wać poprzez Baranów ?

O AUTORZE :

Jest suk­ce­sem repro­duk­cyj­nym ojca Józe­fa i mat­ki Marii. Jasno z tego wyni­ka, że uro­dził się w świę­tej rodzi­nie. Skoń­czył dzien­ni­kar­stwo w War­sza­wie i nauki poli­tycz­ne w Hamburgu.

Wol­no mu więc o sobie mówić, że jest praw­dzi­wym ham­bur­ge­rem. Pocie­sza go, że skła­da się z inte­li­gent­nej mate­rii o masie 1300 gra­mów (waga mózgu).

Mar­twi, że zli­cza­jąc masę 7,3 miliar­da mózgów zamiesz­ku­ją­cych Zie­mię wycho­dzi, że inte­li­gent­na mate­ria sta­no­wi pomi­jal­ny pro­cent mate­rii nie­in­te­li­gent­nej, z któ­rej skła­da się makrokosmos.

(Per­fek­cyj­ny w pie­lę­gna­cji swej inte­lek­tu­al­nej nie­za­leż­no­ści – przyp. red).

ZOSTAŃ AUTOREM 

bądź jednym z nas

Nawkładaj Autorowi ile wlezie


Formularz Kontaktowy

    SKOMENTUJ


    ALE…

    Możesz zamie­ścić swój komen­tarz  poni­żej. Być może obraź­li­wy, prze­śmiew­czy a nawet wul­gar­ny pod warun­kiem, że pod­pi­szesz go wła­snym imie­niem i nazwi­skiem figu­ru­ją­cy­mi w  doku­men­tach metrykalnych.
    Wszel­kie komen­ta­rze, któ­rych auto­rzy wsty­dzą się tego co myślą i co zatem idzie piszą, przez co rozu­mie­my nie­chęć do wyja­wia­nia swo­ich danych, będą usuwane.
    Jeże­li czu­jesz potrze­bę nawsa­dza­nia auto­ro­wi bez­po­śred­nio a chciał­byś być ano­ni­mo­wy, użyj for­mu­la­rza kon­tak­to­we­go powyżej.
    Two­je uwa­gi, zgryź­li­wo­ści oraz jak przy­pusz­cza­my rów­nież peany, tra­fią  do skrzyn­ki mailo­wej auto­ra. Wią­że się to z nie­bez­pie­czeń­stwem, że możesz nawet otrzy­mać jakąś odpo­wiedź, pro­po­zy­cję lub zostać wyzwa­ny na pojedynek.

     


    TY DECYDUJESZ, ILE ZAROBI AUTOR

    W życiu wydawcy nadchodzi ten krytyczny moment, kiedy trzeba zapłacić za opublikowany tekst.
    Po drugie żaden wydawca, tego nie lubi, bo chciałby wydawać wszystko z wyjątkiem pieniędzy.
    Po pierwsze musi on dokonać trudnej sztuki wyszacowania wartości artykułu, w oparciu o subiektywne kryteria, mogące być przecież krzywdzące.
    Aby pozbyć się tego pierwszego problemu, scedowaliśmy radość wyceny pracy redaktorów na czytelników.
    To Twoja decyzja wpływa na to :  czy będzie kaszanka, czy kawior ?
    Klikając na pieniążki poniżej przyznasz autorowi od 1 do 5 zł !

    Owego aktu sprawiedliwości możesz dokonać tylko raz ! 

    W rezultacie owych kliknięć, na koncie autora, pojawi się zagregowana kwota zadysponowanego przez czytelników wynagrodzenia (iloczyn średniej wyceny i liczby wyceniających).

    Te pieniądze w żaden sposób Cię nie obciążają. Nie są odejmowane, ani dodawane  do wartości Twojej subskrypcji. Nic cię zatem nie kosztują.

    Kierując się najwyższą starannością i uczciwością odpowiedz sobie na pytania :
    1. Ile jest warte, co przeczytałeś ?
    2. Na ile zmniejszyło strefę niewiedzy ?
    3. A może czytanie w ogóle zdeprecjonowało Twoje rozumienie świata?

    Dysponuj pieniędzmi pamiętając, że honorarium pomniejszone zostanie o podatek oraz składkę ubezpieczeniową, stanowiące razem ok. 48 proc. jego wartości.

    Brak komentarzy

    Co o tym myślisz ?