8:00 — 19:00

Pra­cu­je­my Ponie­dzia­łek — Sobota

668–935-668

Dzwoń w Każ­dej Sprawie.Tu i Teraz!

Żyje NIECH KACZYŃSKI JAROSŁAW a

Strzelec Na Dachu

Od pew­ne­go cza­su zda­wa­ło nam się, że jest coś na rze­czy. Pod­czas przed­ostat­niej mie­sięcz­ni­cy bowiem, na dachu hote­lu Sofi­tel Vic­to­ria w War­sza­wie, opo­dal pla­cu Pił­sud­skie­go, widzia­no strzel­ca wybo­ro­we­go wraz z obser­wa­to­rem, uzbro­jo­nych w kara­bin snaj­per­ski Sako TRG M‑10, kali­ber 7,62 mm. Opty­mal­ny zasięg 800 metrów. Snaj­per przez lune­tę obser­wo­wał tłum. Naj­wy­raź­niej pra­gnął kogoś zastrzelić.

Bezdomny Jarek

Następ­nie spo­łecz­ność sie­cio­wa zauwa­ży­ła, że domu przy uli­cy Mic­kie­wi­cza w War­sza­wie, w  któ­rym miesz­ka Jaro­sław Kaczyń­ski, nie ma już na wszech­świa­to­wych mapach Googla.  Został wyblu­ro­wa­ny. Jest to pro­ce­du­ra nie łatwa. Trze­ba zwró­cić się do Googla z wnio­skiem, uza­sad­nić to i dopie­ro potem obiekt zni­ka.  No i w minio­nym tygo­dniu ame­ry­kań­ska tele­wi­zja TVN  — wyemi­to­wa­ła repor­taż, że Kaczyń­skie­go strze­że w dzień i w nocy 40 poli­cjan­tów a mogło­by co naj­wy­żej czte­rech, bo było­by taniej.

Kampania Nienawiści

Wyszło szy­dło z wor­ka,  kie­dy, na swo­im kon­cie Twit­te­ro­wym  PiS przy­znał, że ktoś nasta­je na życie Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go, a może nie tyl­ko,  a może jest wie­lu takich kto­si, stąd te nad­zwy­czaj­ne środ­ki ochrony.

Chęć zamor­do­wa­nia Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go jest zda­niem piszą­ce­go oświadczenie:

„ (…) efek­tem wie­lo­let­niej kam­pa­nii nie­na­wi­ści wobec Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go. Kam­pa­nii pro­wa­dzo­nej przez śro­do­wi­ska tak poli­tycz­ne, jak i medial­ne, któ­re nie potra­fią odna­leźć się w sys­te­mie demo­kra­tycz­nym i na każ­dą róż­ni­cę zdań – natu­ral­ną w demo­kra­cji – reagu­ją nie­na­wi­ścią i agre­sją. (…) Dla­te­go tak dłu­go, jak nasi prze­ciw­ni­cy poli­tycz­ni będą wzy­wać do patro­sze­nia czy odstrze­li­wa­nia pre­ze­sa PiS, tak dłu­go będzie miał on ochronę.”

Nie trze­ba być nad­zwy­czaj bie­głym lin­gwi­stą, żeby zauwa­żyć w tej liry­ce, cha­rak­te­ry­stycz­ną dla pro­za­tor­stwa Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go war­stwę lek­sy­kal­ną i fra­ze­olo­gicz­ną oraz jemu swo­iste wyłącz­nie lek­se­my. To zna­czy, że  tekst ten, trak­tu­ją­cy o Jaro­sła­wie Kaczyń­skim, został napi­sa­ny lub podyk­to­wa­ny oso­bi­ście przez pana Jaro­sła­wa Kaczyńskiego.

Nie Zabijaj !

Na począ­tek rzecz naj­waż­niej­sza. Jeste­śmy abso­lut­nie prze­ciw zabi­ja­niu kogo­kol­wiek. Nie wol­no niko­go mor­do­wać w żad­nym razie i wypad­ku. Patro­sze­nie — be!  Odstrze­le­nie — źle !

Pod żad­nym pozo­rem nie wol­no wypa­lić z naga­na w poty­li­cę Kry­sty­nie Paw­ło­wicz. Ucho­waj boże  aby od kuli zgi­nął Anto­ni Macie­re­wicz. Niech was ręka boska bro­ni, aby Ter­lec­ki został usma­żo­ne w samo­cho­dzie  zapa­lo­nym od wybu­chu sem­te­xu.  Włos z gło­wy niech nie spad­nie Mora­wiec­kie­mu, gdy­by ktoś zaata­ko­wał go pły­tą chod­ni­ko­wą.  Zde­cy­do­wa­nie, abso­lut­nie, gene­ral­nie jeste­śmy prze­ciw takim poczynaniom.

Zamachowiec Widmo

One twit­te­ro­we oświad­cze­nie Kaczyń­skie­go, dowo­dzi wszak­że jego wie­lu błę­dów poznaw­czych, skąd pro­sto mu do fał­szy­wych wnio­sków i opacz­nych czynów.

Jest bar­dzo wąt­pli­we, aby owe listy oraz maile z pogróż­ka­mi i groź­ba­mi karal­ny­mi, jakie nie­chyb­nie otrzy­mu­je, pisa­ne były pod wpły­wem onej wyima­gi­no­wa­nej przez pre­ze­sa wice­pre­mie­ra, kam­pa­nii nie­na­wi­ści. Każ­de­mu zda­rza się coś pier­dol­nąć. Vide „ (…) nie wycie­raj­cie swo­ich mord zdra­dziec­kich, nazwi­skiem moje­go świę­tej pamię­ci bra­ta! Nisz­czy­li­ście go ! Zamor­do­wa­li­ście ! Jeste­ście kana­lia­mi !”  Nato­miast nie moż­na tu mówić o zor­ga­ni­zo­wa­nej i kie­ro­wa­nej akcji, do któ­rej pasu­je wyraz „kam­pa­nia”.

Jeże­li nastą­pi nawet jakiś cios, to jego spraw­cy nie nale­ży szu­kać pośród zade­kla­ro­wa­nych opo­zy­cjo­ni­stów, prze­ciw­ni­ków PiS‑u. Mor­der­cy, tak­że poli­tycz­ni, to zazwy­czaj oso­bo­wo­ści nija­kie  ad exem­plum  Ali Ağca ( chciał zabić papie­ża) , zabu­rzo­ne vide Bru­non Kwie­cień ( Komo­row­skie­go), schi­zo­idal­ne vide Lee Harveya Oswald (Kennedy’ego) lub nor­mal­ni piro­ma­ni vide Sta­ni­sław Jaros ( ten zasa­dził się, za jed­nym zama­chem, na Gomuł­kę i Chruszczowa).

Hra­bie­go Stauf­fen­ber­ga, któ­re­mu poci­ski lot­ni­cze wyku­ły lewe oko, pra­wą dłoń odcię­ły oraz dwa pal­ce u lewej ręki rów­nież, Fan­ny Kapłan cier­pią­cej na cią­głe bóle gło­wy i okre­sy śle­po­ty oraz Joh­na Hinc­kley ’a , któ­ry chciał zabić Reaga­na, aby w ten spo­sób zwró­cić na sie­bie uwa­gę aktor­ki Jodie Foster, zali­czyć trze­ba rów­nież po pro­stu do umy­sło­wo chorych.

Prawdziwy Polityk Nie Zabija

W związ­ku z tym supo­zy­cja, że moty­wem chę­ci uśmier­ce­nia Jaro­sła­wa jest nie­na­wiść na tle poli­tycz­nym jest chy­bio­na.  Ludzie zaj­mu­ją­cy się poli­ty­ką, spra­wia­ją w rze­czy samej wra­że­nie wiel­ce wro­go do sie­bie nasta­wio­nych. Na uży­tek popu­lar­no­ści, uży­wa­ją przed tłu­ma­mi czę­sto słów za moc­nych. Nato­miast prze­cież nie jest tak, że nie­na­wi­dzą w spo­sób szcze­ry jakiś poglą­dów poli­tycz­nych. Dla nich to inna opcja myślo­wa, któ­rą moż­na argu­men­ta­mi zwal­czać, ale nie mordować.

Fakt, że spo­ty­ka­ją się w Sej­mie i nikt tam niko­mu pod nogi nie plu­je, gło­wy do sede­su nie wkła­da i sze­ścio­ca­lo­wych gwoź­dzi w skro­nie nie wbi­ja,  prze­ma­wia raczej za deli­kat­ny­mi animozjami.

Jak już poli­tyk chce poli­ty­ka zabić to muszą przy tym zgi­nąć milio­ny ludzi vide Adolf nasta­wał na życie Józe­fa. Ani jeden, ani dru­gi nie uży­wa­li w pra­cy bro­ni. Wno­sze­nie jej tak na Kreml jak i do Kwa­te­ry Głów­nej było po pro­stu zakazane.

Szukajcie a Znajdziecie

W pro­fi­lak­ty­ce zama­cho­wej, któ­rą reko­men­du­je­my odpo­wie­dzial­nym służ­bom,  wziąć trze­ba pod uwa­gę inne moty­wy dzia­ła­nia zama­chow­ca.  Poli­ty­cy, chcie­li­by aby tłu­ma­czyć ich i roz­li­czać na pod­sta­wie  osią­gnięć na niwie publicz­nej a nie przez pry­zmat  nie­do­stat­ków natu­ry, jak na przy­kład nie­umie­jęt­ność wią­za­nia trze­wi­ków, przy­kre­go zapa­chu z ust albo niskie­go wzrostu.

Nie­ste­ty tak nie jest. Publicz­ność widzi to ina­czej. Mor­der­cze popę­dy, któ­re gdzieś się tam klu­ją, mogą być wywo­ła­ne nie­chę­cią do kar­ło­wa­to­ści, zapa­chow­srę­tem doświad­czo­nym w obec­no­ści pre­ze­sa lub np. zawie­dzio­nym fety­szy­zmem, wywo­ła­nym przez sta­ry but Jaro­sła­wa,  zna­le­zio­ny w kon­te­ne­rze, z któ­rym jakiś zbok, odbył nie­sa­tys­fak­cjo­nu­ją­cy sto­su­nek seksualny.

Nie moż­na rów­nież wyklu­czać, że mamy do czy­nie­nia z popę­dem zabój­czym, wywo­ła­nym impul­sem miło­ści (le cri­me pas­sion­nel),  któ­ry dopro­wa­dził do śmier­ci Krzysz­to­fa Leskie­go, Gio­van­nie­go Ver­sa­ce albo wcze­śniej Alo­isa Ester­man­na – sze­fa gwar­dii papie­skiej Karo­la Woj­ty­ły. Niech pan pre­zes poszu­ka w swo­jej pamię­ci. Może jakieś tego typu prze­słan­ki są.

W poszu­ki­wa­niach poten­cjal­ne­go spraw­cy, nie moż­na rów­nież zapo­mi­nać o praw­dzie sta­ty­stycz­nej. Mia­no­wi­cie takiej, że 70 proc. mor­derstw odby­wa się na łonie rodzi­ny. Wiel­kiej rodzi­ny to Kaczyń­ski nie ma. Jest śle­pą odno­gą w ewo­lu­cji gatun­ku Kaczyń­skich, ale jed­nak. Jest jakiś zięć bra­ta Lecha, któ­ry nie jest już zię­ciem a do wię­zie­nia go wsa­dzo­no, kie­dy wujek żony mógł był coś zrobić.

Nie zapo­mi­naj­my o zabój­stwie puł­kow­ni­ka i posła na sejm Jana Ger­har­da, któ­re­go mor­der­cy poszu­ki­wa­ły wszyst­kie poli­cje poli­tycz­ne PRL‑u, bez­sku­tecz­nie zresz­tą. Dopie­ro, kie­dy spra­wa tra­fi­ła do zwy­kłych mili­cjan­tów, bez tru­du usta­li­li oni, że puł­kow­nik zaszty­le­to­wa­ny został przez swo­je­go nie­do­szłe­go zię­cia, aby wzbo­ga­cić się o kil­ka zachod­nio­nie­miec­kich marek.

Stawka Większa Niż Życie

Dalej. Musi­my otwar­cie powie­dzieć, że o ile rzą­dy Kaczyń­skie­go dla Pol­ski uznać trze­ba, za nie­po­myśl­ność, to jego ewen­tu­al­na tra­gicz­na śmierć, była­by praw­dzi­wą katastrofą.

Wspo­mnę tu na sło­wa Janu­sza Kor­wi­na Mik­ke, któ­ry oce­nia­jąc obec­ny stan anty­de­mo­kra­cji stwierdził :

„Póki tak napraw­dę Pol­ską rzą­dzi Jaro­sław Kaczyń­ski to ja się tam spe­cjal­nie nicze­go nie boję, ale niech, nie daj boże, umrze albo wpad­nie pod samo­chód,  tak , do wła­dzy się dorwą ludzie typu Macie­re­wicz,  Zio­bro do spół­ki, praw­da,  noto, ja bym radził z Pol­ski uciekać.”

Zgon Kaczyń­skie­go w jakiś tra­gicz­nych oko­licz­no­ściach dał­by jego poli­tycz­nym spad­ko­bier­com i poplecz­ni­kom legi­ty­ma­cję do powsta­nia pań­stwa poli­cyj­ne­go, ze wszyst­ki­mi jego okrop­no­ścia­mi. Prze­moc wobec rze­czy­wi­stych lub domnie­my­wa­nych prze­ciw­ni­ków, kar­ce­le, obo­zy, szy­ka­ny. Ter­ror, hor­ror, mor­dor , rezy­stor i kalafior.

Nowy męczen­nik na pomni­kach, umoc­nił­by pozy­cję PiS‑u, uzbro­jo­ne­go w słusz­ność moral­ną ‚dają­cą uspra­wie­dli­wie­nie napraw­dę ku każ­dej zbrodni.

Zaist­nia­ły­by też pro­ble­my tech­nicz­ne, urba­ni­stycz­ne i este­tycz­ne. Pomni­ki jed­ne­go Kaczyń­skie­go już są. Czy chcie­li­by­śmy ich mieć dwóch w spi­żu odla­nych, na pla­cu Pił­sud­skie­go sto­ją­cych — obok sie­bie, dia­go­nal­nie, vis-à-vis ? Prze­cież to dzie­ci będą się mylić. Jeden od dru­gie­go był za życia nie do odróż­nie­nia. Jak sobie z pro­ble­mem bliź­nia­cze­go podo­bień­stwa pora­dzi­li­by rzeź­bia­rze i odlewnicy ?

Samozabójca

Zasta­no­wić się nale­ży nad jesz­cze jed­nym aspek­tem, tej cokol­wiek dziw­nej histo­rii. Kaczyń­ski sam o sobie pisze, że może być pod­mio­tem zama­chu a jego ochro­na uzasadniona.

Nie jest to czło­wiek mło­dy, ani głu­pi, pozba­wio­ny wyobraź­ni socjo­tech­nicz­nej. Zda­je sobie spra­wę z tych wszyst­kich za i prze­ciw swo­jej śmier­ci. Co by z tego wyni­kło złe­go i dobrego.

Może jest cho­ry i wie, że nic dal­szym życiem sobie nie pomo­że ale swo­je­mu dzie­łu, oso­bi­stą śmier­cią pomóc mógł­by, jak naj­bar­dziej. Cóż bar­dziej unie­śmier­tel­nia nazwi­sko poli­ty­ka, jak nie tra­gicz­na śmierć z ręki zama­chow­ca, kata lub samo­bój­cze­go wystrzału ?!

Dla­cze­go nie miał­by sam do sie­bie pisać listów z pogróż­ka­mi lub nawet zaaran­żo­wać ku chwa­le swo­jej par­tii, wła­sne­go zabój­stwa — samo­bój­stwa. Takie rze­czy w histo­rii mia­ły miej­sce. Witold Pie­lec­ki mógł unik­nąć sądu i roz­strze­la­nia.  Hitler też wolał się otruć i zastrze­lić, niż ucie­kać do Argen­ty­ny. Hara­ki­ri to naj­waż­niej­szy fakt z życia wie­lu poli­ty­ków japoń­skich, kie­dy wszy­scy oni byli samu­ra­ja­mi w ran­gach gene­ra­łów lub ministrów.

Niech Żyje !

Dla­te­go niech nie pil­nu­je Jaro­sła­wa Kaczyń­skie­go 40 poli­cjan­tów a i 400. Nie szczędź­my gro­sza. Żad­na zło­tów­ka wyda­na na kura­te­lę pre­ze­sa nie jest stra­co­na. Lepiej niech zastęp radio­wo­zów zgi­nie i pół Wro­cła­wia na kowid umrze, niż­by mia­ło coś ostre­go lub wybu­cho­we­go spo­tkać Jaro­sła­wa, któ­re­mu życzy­my 1000 lat w zdro­wiu i szczę­ściu i bez naj­mniej­sze­go zadra­pa­nia. Niech żyje Jaro­sław Kaczyński !

Napisał:

Robert Jaruga

NOTA REDAKCYJNA

Nota Redak­cyj­na, to sto­pień  dosko­na­ło­ści tek­stu, jaką zda­niem zespo­łu redak­cyj­ne­go osią­gnął autor mozo­ląc się przy komputerze.

Ów sto­pień wyra­ża­my w pro­cen­tach, ponie­waż wszyst­ko, co zawie­ra pro­cen­ty jest dużo bar­dziej god­ne uwa­gi niż to, co pro­cen­tów nie zawie­ra,  vide piwo bezalkoholowe.

Ide­al­ny tekst, czy­li taki, któ­ry nie ist­nie­je otrzymałby

100 PROCENT

Dziś dajemy:

0

Ponieważ :

- spra­wa jest na mia­rę być albo nie być narodu.

Bra­ku­je nam jed­nak, tego o co w każ­dym dobrym kry­mi­na­le cho­dzi – mia­no­wi­cie, kto zabił ?

Bez tych per­so­na­liów, nie moż­na powie­dzieć, że tekst jest stu­pro­cen­to­wy, bo nie jest.

O AUTORZE :

Jest suk­ce­sem repro­duk­cyj­nym ojca Józe­fa i mat­ki Marii. Jasno z tego wyni­ka, że uro­dził się w świę­tej rodzi­nie. Skoń­czył dzien­ni­kar­stwo w War­sza­wie i nauki poli­tycz­ne w Hamburgu.

Wol­no mu więc o sobie mówić, że jest praw­dzi­wym ham­bur­ge­rem. Pocie­sza go, że skła­da się z inte­li­gent­nej mate­rii o masie 1300 gra­mów (waga mózgu).

Mar­twi, że zli­cza­jąc masę 7,3 miliar­da mózgów zamiesz­ku­ją­cych Zie­mię wycho­dzi, że inte­li­gent­na mate­ria sta­no­wi pomi­jal­ny pro­cent mate­rii nie­in­te­li­gent­nej, z któ­rej skła­da się makrokosmos.

(Per­fek­cyj­ny w pie­lę­gna­cji swej inte­lek­tu­al­nej nie­za­leż­no­ści – przyp. red).

ZOSTAŃ AUTOREM 

bądź jednym z nas

Nawkładaj Autorowi ile wlezie


Formularz Kontaktowy

    SKOMENTUJ


    ALE…

    Możesz zamie­ścić swój komen­tarz  poni­żej. Być może obraź­li­wy, prze­śmiew­czy a nawet wul­gar­ny pod warun­kiem, że pod­pi­szesz go wła­snym imie­niem i nazwi­skiem figu­ru­ją­cy­mi w  doku­men­tach metrykalnych.
    Wszel­kie komen­ta­rze, któ­rych auto­rzy wsty­dzą się tego co myślą i co zatem idzie piszą, przez co rozu­mie­my nie­chęć do wyja­wia­nia swo­ich danych, będą usuwane.
    Jeże­li czu­jesz potrze­bę nawsa­dza­nia auto­ro­wi bez­po­śred­nio a chciał­byś być ano­ni­mo­wy, użyj for­mu­la­rza kon­tak­to­we­go powyżej.
    Two­je uwa­gi, zgryź­li­wo­ści oraz jak przy­pusz­cza­my rów­nież peany, tra­fią  do skrzyn­ki mailo­wej auto­ra. Wią­że się to z nie­bez­pie­czeń­stwem, że możesz nawet otrzy­mać jakąś odpo­wiedź, pro­po­zy­cję lub zostać wyzwa­ny na pojedynek.

     


    TY DECYDUJESZ, ILE ZAROBI AUTOR

    W życiu wydawcy nadchodzi ten krytyczny moment, kiedy trzeba zapłacić za opublikowany tekst.
    Po drugie żaden wydawca, tego nie lubi, bo chciałby wydawać wszystko z wyjątkiem pieniędzy.
    Po pierwsze musi on dokonać trudnej sztuki wyszacowania wartości artykułu, w oparciu o subiektywne kryteria, mogące być przecież krzywdzące.
    Aby pozbyć się tego pierwszego problemu, scedowaliśmy radość wyceny pracy redaktorów na czytelników.
    To Twoja decyzja wpływa na to :  czy będzie kaszanka, czy kawior ?
    Klikając na pieniążki poniżej przyznasz autorowi od 1 do 5 zł !

    Owego aktu sprawiedliwości możesz dokonać tylko raz ! 

    W rezultacie owych kliknięć, na koncie autora, pojawi się zagregowana kwota zadysponowanego przez czytelników wynagrodzenia (iloczyn średniej wyceny i liczby wyceniających).

    Te pieniądze w żaden sposób Cię nie obciążają. Nie są odejmowane, ani dodawane  do wartości Twojej subskrypcji. Nic cię zatem nie kosztują.

    Kierując się najwyższą starannością i uczciwością odpowiedz sobie na pytania :
    1. Ile jest warte, co przeczytałeś ?
    2. Na ile zmniejszyło strefę niewiedzy ?
    3. A może czytanie w ogóle zdeprecjonowało Twoje rozumienie świata?

    Dysponuj pieniędzmi pamiętając, że honorarium pomniejszone zostanie o podatek oraz składkę ubezpieczeniową, stanowiące razem ok. 48 proc. jego wartości.

    Brak komentarzy

    Co o tym myślisz ?