8:00 — 19:00

Pra­cu­je­my Ponie­dzia­łek — Sobota

668–935-668

Dzwoń w Każ­dej Sprawie.Tu i Teraz!

W naszym obiektywie. Twoim gołym okiem Naga Prawda TYGODNIA Wziołbyś ją pod siebie ? a

Irina — prawda w tym tygodniu


WE LWOWIE POCZĘTA

Iri­na Ili­nic­ka uro­dzi­ła się we Lwo­wie w rodzi­nie arty­stycz­nej. Fami­lia jej, niczym klan Jack­so­nów, two­rzy­ła zespół wokal­no-tanecz­ny – lecz przez zmo­wę wiel­kich wytwór­ni fono­gra­ficz­nych Uni­ver­sal Music Gro­up, Sony BMG, EMI Gro­up i War­ner Music w prze­ci­wień­stwie do Jack­so­nów nie wypły­nę­ła na ryn­ki świa­to­we. Niech zbankrutują.

Tata i mama mówi­li po rosyj­sku, co trak­to­wa­ne było z dystan­sem przez Ukra­iń­ców. Gdy zaczy­na­li gadać po ukra­iń­sku, spo­ty­ka­ło się to z nie­chę­cią Rosjan. Czu­li się na Ukra­inie, jak Żydzi w Wehr­mach­cie. Dla­te­go wyemi­gro­wa­li na Litwę.

Zamiesz­ka­li tam nad rze­ką Musza-Lelu­pa, w któ­rej ojciec Iri­ny kłu­so­wał amury.

Ilnic­cy wzbo­ga­ci­li też swój reper­tu­ar o folk­lor litew­ski. Przy­je­cha­li na tour­ne do Pol­ski, gdzie Iri­nie bar­dzo się podo­ba­ło. Zawsze marzy­ła, aby kie­dyś wystą­pić w takim spek­ta­klu, w jakim nikt dotąd nie wystą­pił, i być jego gwiaz­dą. Mając 14 lat, doszła do wnio­sku, że rodzi­ce nie są już jej potrzeb­ni. Decy­zja, jak wspo­mi­na, pochop­na nie była – bo roz­wa­ża­ła ją wcze­śniej przez 3 lata.

CREDO :

Zasadą idealnej demokracji jest polityczna równość dwudziestoletniej kobiety i sześćdziesięcioletniego mędrca.

PRZYBRANA OJCZYZNA

Wyje­cha­ła do Pol­ski. W Góro­wie Iła­wec­kim roz­po­czę­ła naukę w liceum z wykła­do­wym ukra­iń­skim. Następ­nie się zako­cha­ła, co zmo­ty­wo­wa­ło ją do wstą­pie­nia na Wydział Filo­zo­fii i Socjo­lo­gii Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go. Jed­no­cze­śnie stu­dio­wa­ła w War­szaw­skiej Szko­le Fil­mo­wej. Utrzy­my­wa­ła się z unij­ne­go sty­pen­dium i nie­dziel­ne­go tań­ca w balecie.

Uczy­ła się nie­miec­kie­go, aby czy­tać Fry­de­ry­ka Nie­tz­sche­go w ory­gi­na­le. Uko­cha­ny Fry­cek stał się też tema­tem magi­ste­rium: „Wpływ filo­zo­fii Nie­tz­sche­go na twór­czość Jana Seba­stia­na Bacha”. Pra­ca oce­nio­na zosta­ła dosta­tecz­nie, bo zda­niem oce­nia­ją­cych była mało zrozumiała.

Od pro­fe­so­ra Bogu­sła­wa Lin­dy Iri­na dosta­ła dyplom magi­stra szko­ły filmowej.

GODNE UWAGI SZCZEGÓŁY ANATOMICZNE

CZĘŚĆ KAUDALNA

KOŃCZYNY DOLNE I GÓRNE

ŻYCIE NIEJEBAJKA ?

Kie­dy się zda­wa­ło, że wszyst­ko jest cacy, odszedł od niej facet, pozo­sta­wia­jąc ją zupeł­nie spłukaną.

Napi­sa­ła więc 50 cur­ri­cu­lum vitae i listów moty­wa­cyj­nych, poszu­ku­jąc sta­no­wi­ska sekre­tar­ki lub asy­stent­ki. Jak się oka­za­ło, w takich fir­mach jak IBM, Sony, Naro­do­wy Bank Pol­ski, sie­ci Hote­li Hyatt nie jest potrzeb­na mło­da dziew­czy­na z dwo­ma fakul­te­ta­mi, bie­głą zna­jo­mo­ścią pię­ciu języ­ków, któ­ra w dodat­ku lubi się bzy­kać i wie, jak się nazy­wa mini­ster finan­sów Laosu. Kogo w takim razie oni tam zatrudniają?

Ponie­waż Iri­na chcia­ła prze­żyć, obni­ży­ła aspi­ra­cje do hostes­sy lub model­ki. Od poten­cjal­ne­go pra­co­daw­cy dosta­ła odpo­wiedź z pre­ten­sja­mi, że na wyma­ga­nym przez nie­go zdję­ciu całej syl­wet­ki nie widać nagie­go biu­stu. Aby unik­nąć podob­nych przy­kro­ści, Iri­na wraz z apli­ka­cja­mi roz­sy­ła­ła teraz swo­je zdję­cia w stro­ju Ewy.

W koń­cu otrzy­ma­ła zapro­sze­nie na job inte­rview. Szef, zda­je się, był bar­dzo rad, że Iri­na jest spod zna­ku Ryb. Krę­ci­ło go, że umie tań­czyć tra­dy­cyj­ny taniec ukra­iń­ski koło­my­ję oraz hisz­pań­skie bolero.

Co się dzia­ło dalej tego nie wie­my. W każ­dym razie Iri­na zgło­si­ła swą kan­dy­da­tu­rę na praw­dę naj­praw­dziw­szą, któ­rą jako żywo może­cie podzi­wiać powy­żej gołym okiem.

To ozna­cza, że kan­dy­da­tu­ra zosta­ła jed­nak przyjęta.

Chcesz stać się Nagą Prawdą Tygodnia lub zarekomendować kandydaturę do tego doniosłego tytułu, posłuż się formularze po prawej stronie.

Brak komentarzy

Co o tym myślisz ?