8:00 — 19:00

Pra­cu­je­my Ponie­dzia­łek — Sobota

668–935-668

Dzwoń w Każ­dej Sprawie.Tu i Teraz!

Sztuczna NUMER a Głupota Najpierw na talony z pierwszeństwem dla głupich, potem szary człowiek także sobie kupi.

POMYŁKI FUNDAMENTALNE

Pierw­szy kara­bin maszy­no­wy, mio­ta­ją­cy 600 poci­sków nami­nu­tę, jeden z naj­więk­szych wyna­laz­ków chrze­ści­jań­stwa, skon­stru­ował Richard Gatling z pobu­dek czy­sto huma­ni­tar­nych. Wstrzą­śnię­ty okru­cień­stwa­mi woj­ny sece­syj­nej uwa­żał, że jego odkry­cie pozwo­li zastą­pić wie­lu żoł­nie­rzy z jed­no­strza­ło­wy­mi splu­wa­mi, jed­nym żoł­nie­rzem z bro­nią wie­lo­wy­strza­ło­wą. Nie będą więc potrzeb­ne licz­ne armie. Zmniej­szą się zatem stra­ty ludz­kie na wojnie.

POTEM BYŁO JESZCZE ŚMIESZNIEJ

Alfred Nobel poszu­ki­wał meto­dy bez­piecz­ne­go trans­por­tu i uży­wa­nia nitro­gli­ce­ry­ny, któ­ra trak­to­wa­na nawet z naj­wyż­szą ostroż­no­ścią, eks­plo­du­jąc, zabi­ja­ła set­ki ame­ry­kań­skich gór­ni­ków rocz­nie. Wyna­lazł dyna­mit mnie­ma­jąc, że: „Gdy tyl­ko ludzie prze­ko­na­ją się, że w jed­nej chwi­li całe armie mogą zostać cał­ko­wi­cie znisz­czo­ne, na pew­no będą one prze­strze­gać zło­te­go poko­ju (…) Mój dyna­mit wcze­śniej dopro­wa­dzi do poko­ju niż tysiąc świa­to­wych kon­wen­cji”- mniemał.

Tho­mas Mid­gley w 1930 odkrył fre­on, jako bez­piecz­ny czyn­nik chłod­ni­czy zastę­pu­ją­cy powszech­nie sto­so­wa­ny tok­sycz­ny amo­niak. Dzię­ki nie­mu świat pach­niał dez­odo­ran­ta­mi, pił oszro­nio­ną coca-colę oraz relak­so­wał się w chło­dzie pod­czas mor­der­czych upa­łów. Fre­on ów, kie­dy apli­ka­to­ry dez­odo­ran­tów i agre­ga­ty lodó­wek tra­fia­ją na śmiet­ni­ska, wzla­tu­je do atmos­fe­ry zubo­ża­jąc war­stwę ozo­nu. Zwięk­szo­ne pro­mie­nio­wa­nie ultra­fio­le­to­we pod­nio­sło zacho­ro­wal­ność na nowo­two­ry skó­ry o kil­ka­dzie­siąt pro­cent w ska­li świa­ta. Żaden poje­dyn­czy orga­nizm w histo­rii naszej pla­ne­ty, nie miał tak szko­dli­we­go wpły­wu na jej atmos­fe­rę, jak Tho­mas Midgley.

A w koń­cu cho­dzi o osią­gnię­cia naj­od­waż­niej­szych, naj­prze­ni­kliw­szych umy­słów ludz­ko­ści jakich, co tu dużo pisać, w Pol­sce po pro­stu nie ma.

STRATEGIE GENIUSZY

Z nie­ma­łym zatem nie­po­ko­jem czy­tam, choć­by w minio­nym tygo­dniu, że chce­my roz­wi­jać w Pol­sce cen­tra Sztucz­nej Inte­li­gen­cji, co powie­dzia­ła mini­ster Jadwi­ga Emi­le­wicz na deba­cie Mini­ster­stwa Roz­wo­ju doty­czą­cej roz­wo­ju Sztucz­nej Inte­li­gen­cji. A w następ­nym publi­ka­to­rze, że ta sama mini­ster twier­dzi, iż na zle­ce­nie Mini­ster­stwa Roz­wo­ju powsta­ło opro­gra­mo­wa­nie, któ­re pozwo­li Inspek­cji Han­dlo­wej na wery­fi­ka­cję ofert kotłów na pali­wo w Inter­ne­cie. Dzię­ki zasto­so­wa­niu Sztucz­nej Inte­li­gen­cji łatwiej będzie namie­rzyć sprze­da­wa­ne w sie­ci kop­ciu­chy doda­je minister.

Nie mniej­szym zanie­po­ko­je­niem napa­wa­ją mnie zapo­wie­dzi mini­stra Kościń­skie­go, tego od finan­sów, któ­ry zapo­wia­da, że Kra­jo­wa Admi­ni­stra­cja Skar­bo­wa do ana­li­zy Jed­no­li­tych Pli­ków Kon­tro­l­nych uży­wać będzie Sztucz­nej Inte­li­gen­cji. Mini­ster zdro­wia zapo­wia­da, że Sztucz­na Inte­li­gen­cja wyle­czy nas z raka, zwłasz­cza mózgu, a rol­nic­twa, że Sztucz­na Inte­li­gen­cja zapo­bie­gnie suszy.
Mini­ster cyfry­za­cji Marek Zagór­ski mówił z kolei, że już nie­dłu­go w admi­ni­stra­cji decy­zje, któ­re dziś podej­mu­ją ludzie — będą podej­mo­wać algo­ryt­my. Naszym wyzwa­niem będzie zatwier­dze­nie algo­ryt­mów, któ­re wyda­ją decy­zje. To nas na pew­no cze­ka — zazna­czył pan minister.

To wszyst­ko gów­no praw­da, ale co gor­sza, nie jest to kłam­stwo. To po pro­stu, mówią ludzie, któ­rzy nie wie­dzą, czym jest Sztucz­na Inte­li­gen­cja, podob­nie jak auto­rzy tysię­cy arty­ku­łów na jej temat. A ja wiem.

UMYSŁ MUCHY

W tym, co nazy­wa się Sztucz­ną Inte­li­gen­cją, w grun­cie rze­czy nie ma żad­nej inte­li­gen­cji. Seman­ty­ka nazwy jest błęd­na, pokręt­nie suge­ru­ją­ca, że maszy­na może naśla­do­wać pro­ce­sy myślo­we i świa­do­mo­ści czło­wie­ka. Nic podobnego.
W naj­lep­szym razie mamy do czy­nie­nia z bar­dzo nie­zwy­kle frag­men­ta­rycz­ną symu­la­cją dzia­łań na podo­bę wyko­ny­wa­nych przez ludz­ki mózg. Żad­na, tak zwa­na sztucz­na sieć neu­ro­no­wa, nie dorów­nu­je obec­nie nawet mózgo­wi owa­da. Moż­li­wo­ści obli­cze­nio­we i kata­log funk­cjo­nal­no­ści mózgu muchy, są tysią­ce razy bar­dziej zaawan­so­wa­ne, niż to co naukow­cy ośmie­li­li się nazwać Sztucz­ną Inte­li­gen­cją. Maszy­ny o spraw­no­ści inte­lek­tu­al­nej szczu­ra, ludz­kość może się spo­dzie­wać za 150 lat.

Pod­sta­wo­wym zada­niem każ­de­go sys­te­mu Sztucz­nej Inte­li­gen­cji uży­wa­ne­go w robo­ty­ce, finan­sach, jak i medy­cy­nie, jest odpo­wiedź na pyta­nie co to jest? Bio­me­trycz­ny sys­tem roz­po­zna­wa­nia twa­rzy, ma odpo­wie­dzieć na pyta­nie, czy twarz w tłu­mie nale­ży do oso­by ze zdję­cia? W ban­ku, czy prze­pły­wy na kon­cie wnio­sku­ją­ce­go o kre­dyt, to jest zdol­ność kre­dy­to­wa na pozio­mie 100 tys. zł. Google wyświe­tla­jąc mi rekla­my czoł­gów, ima­deł, sek­sow­nej dam­skiej bie­li­zny oraz kar­my dla kanar­ków, uzy­ska­ło odpo­wiedź za pomo­cą ana­li­ty­ki sztrucz­no­in­te­li­gent­nej, że jestem klien­tem na te arty­ku­ły – choć tak napraw­dę nie jestem.

To ostat­nie, jest obec­nie jedy­ną z dwóch reali­stycz­nych zasto­so­wań SI ( skrót od Sztucz­nej Inte­li­gen­cji), któ­re się dobrze sprze­da­je fra­je­rom od mar­ke­tin­gu, przez innych fra­je­rów od mar­ke­tin­gu utrzy­mu­ją­cych, że rekla­ma inter­ne­to­wa dzię­ki samo­uczą­cym się algo­ryt­mom sztucz­nych sie­ci neu­ro­no­wych, pozwa­la na two­rze­nie dia­bel­nie sku­tecz­nych sper­so­na­li­zo­wa­nych kam­pa­nii, pozwa­la­ją­cych bez­po­śred­nio dotrzeć do klien­tów butów, sztucz­nych fiu­tów i pokrow­ców na owce.

NIE PORZUCAĆ NADZIEI

Dru­gim obie­cu­ją­cym obsza­rem imple­men­ta­cji SI jest dia­gno­sty­ka inży­nie­ryj­na. Sys­te­my Sztucz­nej Inte­li­gen­cji potra­fią z przy­zwo­itym praw­do­po­do­bień­stwem wyka­zać sto­pień zuży­cia maszy­ny, choć twór­cy tych skom­pli­ko­wa­nych i dro­gich urzą­dzeń, uczci­wie przy­zna­ją, że ist­nie­ją na ogół inne, alter­na­tyw­ne, tań­sze i sku­tecz­niej­sze meto­dy osią­ga­nia w inży­nie­rii maszyn tych samych celów.

W każ­dym razie, w każ­dej ze wspo­mnia­nych czyn­no­ści, czło­wiek uzbro­jo­ny w tra­dy­cyj­ne narzę­dzia pora­dził­by sobie lepiej, choć być może kom­pu­te­ry nie­co by go prze­ści­gnę­ły. Cho­dzi o to, czy ma być szyb­ko i kiep­sko, czy wol­niej a lepiej i ile będzie kosz­to­wa­ła ta kiep­ści­zna, aby zaba­wa się opłacała.
Na razie kosz­tu­je to o wie­le za dużo. Twór­cy sys­te­mów inte­li­gent­nych opo­wia­da­ją upar­cie, że to są dopie­ro począt­ki, cho­ro­by wie­ku dzie­cię­ce­go. Cho­dzi o zada­wa­la­ją­cy wynik traf­no­ści, powiedz­my 70 proc. Pyta­ni, kie­dy wszyst­ko to będzie dzia­łać, jak reko­men­do­wa­li na począt­ku, wyja­wia­ją, że jak w każ­dym ludz­kim poczy­na­niu, wynik nie jest do koń­ca jasny i wyma­ga przy­naj­mniej trzy­let­nie­go finansowania.

Traf­ne spo­strze­że­nia nabi­tych w butel­kę klien­tów sztucz­no­in­te­li­gent­ne­go mar­ke­tin­gu, że sku­tecz­ność inte­li­gent­nych kam­pa­nii rekla­mo­wych jest mniej­sza, niż tych opar­tych o od daw­na zna­ne wzor­ce sta­ty­stycz­ne, choć sama ope­ra­cja dwu – trzy­krot­nie droż­sza, zby­wa­ne są wzru­sze­niem ramion.

War­to więc przyj­rzeć się efek­tom potęż­nych przed­się­wzięć infor­ma­tycz­nych, na któ­re dzię­ki popu­lar­no­ści medial­nej Sztucz­nej Inte­li­gen­cji, co tu nie kryć, inte­li­gent­ni ludzie wyłu­dza­ją miliar­dy dolarów.

CYBERNETYCZY IMBECYLIZM

Stwo­rzo­ny przez Googla opar­ty o Sztucz­ną Inte­li­gen­cję mecha­nizm Clo­ud Vision API miał w bez­błęd­ny spo­sób roz­róż­niać kobie­tę od męż­czy­zny na pod­sta­wie zdję­cia twa­rzy. Sto­pień traf­no­ści wyno­sił ok. 40 proc. co ozna­cza iż maszy­na była­by sku­tecz­niej­sza, gdy­by po pro­stu rzu­ca­ła mone­tą. Wte­dy mia­ła­by 50 proc. szans. W nie­dzia­ła­ją­ce opro­gra­mo­wa­nie wło­żo­no pół miliar­da dola­rów. Google tłu­ma­czy­ło, że błę­dy sztucz­nej inte­li­gen­cji wyni­ka­ły ze zmian kul­tu­ro­wych kobiet i męż­czyzn, któ­rzy zaczę­li wyglą­dać podob­nie. Aby napra­wić fatal­ne pomył­ki, począt­ko­wo sys­tem Sztucz­nej Inte­li­gen­cji otrzy­mał obok „Kobie­ty” i „Męż­czy­zny” moż­li­wość iden­ty­fi­ka­cji czło­wie­ka, jako „Oso­by”. Obec­nie Google wyco­fa­ło apli­ka­cję z rynku.

Nie­po­wo­dze­nie zali­czył tak­że wymy­ślo­ny przez Googla anty­ter­ro­ry­stycz­ny sys­tem, na zamó­wie­nie CIA, opar­ty o SI, mają­cy inwi­gi­lo­wać Inter­net ( witry­ny , blo­gi, wpi­sy w mediach spo­łecz­no­ścio­wych, a tak­że pry­wat­ne wia­do­mo­ści mailo­we i ese­me­so­we) oraz tele­fo­nię komór­ko­wą pod wzglę­dem słów kry­tycz­nych. W Pol­sce też chy­ba coś takie­go mamy. Nazy­wa się Pega­sus, za któ­re­go CBA zapła­ci­ło 25 mln zł z naszych podatków.

Sztucz­na Inte­li­gen­cja z nie­zwy­kłą sta­ran­no­ścią ujaw­nia­ła taj­nia­kom z CIA wia­do­mo­ści typu: „zabi­ję się, jeśli mnie rzu­cisz”; „mama zabi­je mnie, jeśli się spóź­nię na obiad”, „robi­my bom­bo­wą impre­zę”, to „bar­dzo wybu­cho­wy czło­wiek”, „eks­plo­zja rado­ści ogar­nę­ła wszyst­kich”. Agen­ci otrzy­my­wa­li milio­ny takich rewe­la­cji każ­de­go dnia, że prze­sta­li na nie w ogó­le reago­wać. Aby rato­wać pro­jekt Google doda­ło kolej­ny inte­li­gent­ny filtr. Na nie­wie­le się to zdało.

Skom­pro­mi­to­wał się sys­tem roz­po­zna­wa­nia twa­rzy w chiń­skim mie­ście Ning­bo, dedy­ko­wa­ny wykry­wa­niu spraw­ców wykro­czeń dro­go­wych i poszu­ki­wa­niu ukry­wa­ją­cych się prze­stęp­ców, o czym dowie­dzia­no się tyl­ko dla­te­go, że twarz chiń­skie­go miliar­de­ra Ming­zhu Don­ga wyła­pa­na zosta­ła, jako jed­nost­ki stwa­rza­ją­cej poważ­ne zagro­że­nie dla ruchu dro­go­we­go. Miliar­der rze­ko­mo z nie­ludz­ką pręd­ko­ścią prze­su­wał się pasem dro­go­wym. Sztucz­na Inte­li­gen­cja w celu roz­bro­je­nia pira­ta wysła­ła patro­le inter­wen­cyj­ne. Jakież było roz­cza­ro­wa­nie poli­cji, kie­dy się oka­za­ło, że twarz miliar­de­ra zosta­ła umiesz­czo­na, jako ele­ment rekla­my na bur­cie miej­skie­go auto­bu­su. Poli­cja z Ning­bo prze­pro­si­ła Don­ga za fał­szy­wą infor­ma­cję, któ­ra prze­do­sta­ła się do mediów.

„Ten pro­dukt to gów­no” napi­sał lekarz ze szpi­ta­la Jupi­ter na Flo­ry­dzie o sztan­da­ro­wym pro­gra­mie IBM Wat­son, kon­kret­niej pierw­szej komer­cyj­nej apli­ka­cji Wat­son Health słu­żą­cej do ana­li­zy danych cho­ro­bo­wych oraz reko­men­da­cji tera­pii prze­ciw­no­wo­two­ro­wej. IBM przez 7 lat pra­co­wał nad pro­jek­tem, na któ­re­go fun­du­sze pozy­skał z więk­szo­ści szpi­ta­li w Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Leka­rze stwier­dzi­li, że Wat­son dawał złe zale­ce­nia doty­czą­ce lecze­nia raka, mogą­ce powo­do­wać poważ­ne nega­tyw­ne, a nawet śmier­tel­ne kon­se­kwen­cje. W rezul­ta­cie bra­ku zna­czą­cych postę­pów pro­jekt zawie­szo­no a per­so­nel IBM zwolniono.

22-let­ni stu­dent Richard Lee z Nowej Zelan­dii sta­nął w obli­czu dziw­nych pro­ble­mów, gdy pró­bo­wał odno­wić pasz­port. Wypeł­niał wnio­sek na stro­nie inter­ne­to­wej Depar­ta­men­tu Spraw Wewnętrz­nych Nowej Zelan­dii. Opro­gra­mo­wa­nie opar­te o Sztucz­ną Inte­li­gen­cję, odrzu­ci­ło wnio­sek Lee, twier­dząc, że jego oczy na zdję­ciu pasz­por­to­wym były zamknię­te. Stu­dent oskar­żył rząd Nowej Zelan­dii o prak­ty­ki rasi­stow­skie i wysłał kolej­ne zdję­cie, na któ­rym oczy ma ewi­dent­nie otwarte:


Fot 1 Richard Lee z zamknię­ty­mi ocza­mi ( źró­dło Facebook)


Fot 2 Richard Lee z otwar­ty­mi ocza­mi ( źró­dło Facebook)

Rów­nie humo­ry­stycz­nych, ale w grun­cie rze­czy tra­gicz­nych nie­po­ro­zu­mień, do któ­rych pro­wa­dzi tech­no­lo­gia, na któ­rą wydat­ko­wa­no już wię­cej, niż na pro­gram lądo­wa­nia czło­wie­ka na Księ­ży­cu star­czy­ło­by na wypeł­nie­nie Inter­ne­tu do końca.

Zasta­na­wia­ją­ce jest jed­nak, że w pospo­li­tej świa­do­mo­ści ludzie nie drżą przed głu­po­tą Sztucz­nej Inte­li­gen­cji, ale przed wizja­mi pisa­rzy scien­ce fic­tion, poczy­ty­wa­ny­mi za praw­dę, nie­ja­kie­go kata­stro­fi­zmu kom­pu­te­ro­we­go, jako­by Sztucz­na Inte­li­gen­cja mia­ła prze­jąć wła­dzę nad świa­tem i zapę­dzić ludzi do gett. Jest to lęk niczym real­nym nieuzasadniony.

OCZYWISTE ZAGROŻENIE

Nato­miast praw­dzi­wie powin­ni­śmy się oba­wiać, że ta byle jaka tech­no­lo­gia, w obec­nym jej wyda­niu, zaszko­dzi więk­szo­ści a pomo­że nie­licz­nym. Zyska­ją na niej boga­ci a stra­cą bied­ni. Nie­wąt­pli­wie zwal­nia­jąc ludzi na pośled­nich sta­no­wi­skach z myśle­nia, spo­wo­du­je roz­le­głą utra­tę zdol­no­ści inte­lek­tu­al­nych w ogó­le. Ogra­ni­czy mię­dzy­ludz­kie inte­rak­cje. Przy­tę­pi kry­ty­cyzm. Pozwo­li prze­rzu­cić odpo­wie­dzial­ność za błąd czło­wie­ka na nie­ka­ral­ną maszy­nę, któ­ra nie wia­do­mo powszech­nie, jak tak napraw­dę działa.

Wywo­ła to kolej­ną psy­cho­zę i utra­tę spo­łecz­ne­go zaufa­nia do insty­tu­cji finan­sów, wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści, edu­ka­cji. Rzec moż­na ogól­nie pań­stwa, gdzie PIS chce ją imple­men­to­wać nie wie­dząc tak napraw­dę do cze­go ma słu­żyć i nie mogąc nawet sobie wyobra­zić wszyst­kich ujem­nych perturbacji.
War­to też przy­po­mnieć histo­rię badań nad Sztucz­ną Inte­li­gen­cją, któ­ra roz­po­czy­na się w 1956 roku pod­czas kon­fe­ren­cji w Dart­mo­uth, kie­dy po raz pierw­szy uży­to tego fatal­ne­go ter­mi­nu. Wów­czas prze­wi­dy­wa­no, że do koń­ca tego same­go roku, stwo­rzo­ny zosta­nie sys­tem kom­pu­te­ro­wy z inte­li­gen­cją na pozio­mie ludz­kim. To w ogó­le nie zadzia­ła­ło. Następ­nie bada­cze SI prze­wi­dy­wa­li stwo­rze­nie sztucz­nych, inte­li­gent­nych robo­tów na pozio­mie ludz­kim pod koniec lat 50., 60., 70., 80., 90., 2000, 2010 i 2020. Zawsze prze­su­wa­li osta­tecz­ny ter­min zmaj­stro­wa­nia praw­dzi­wej Sztucz­nej Inte­li­gen­cji na koniec bie­żą­ce­go okre­su finan­so­wa­nia lub dzień przej­ścia na eme­ry­tu­rę naukow­ca kie­ru­ją­ce­go projektem.

Nad Sztucz­ną Inte­li­gen­cją pochy­la­ły się już dwa poko­le­nia uczo­nych przez ponad 60 lat. Efek­tem jest kon­klu­zja, że nie ma pew­no­ści, czy stwo­rze­nie Sztucz­nej Inte­li­gen­cji na pozio­mie ludz­kim jest w ogó­le moż­li­we w ści­słym tego sło­wa znaczeniu.

Powód jest zasad­ni­czo jeden. Mia­no­wi­cie taki, że ludz­kie myśle­nie obcią­ża głu­po­ta, któ­rej zal­go­ryt­mi­zo­wać się na obec­nym eta­pie nie da. Poważ­niej. Wyni­ka to z nie­do­sko­na­ło­ści dys­cy­pli­ny będą­cej fun­da­men­tem Sztucz­nej Inte­li­gen­cji, obec­nie zna­nej mate­ma­ty­ki. Jasnym jest, że świat nasz jest ska­lo­wal­ny w kosmicz­nej więk­szo­ści i nie­ska­lo­wal­ny w mikro­sko­pij­nym zakre­sie, jed­nak tego co nas naj­bar­dziej inte­re­su­je: pro­ce­sów życiowych.
W opar­ciu o obec­nie dostęp­ną teo­rię, ska­lo­wa­nie pro­ce­sów bio­lo­gicz­nych na razie nam się nie uda­je. Prze­świad­cze­nie, że przy obec­nym sta­nie wie­dzy, mate­ma­ty­za­cja pro­ce­sów umy­sło­wych zbu­do­wa­ne­go z biał­ka mózgu czło­wie­ka jest moż­li­wa, to zwy­kła pyszał­ko­wa­tość panów inży­nie­rów, rodzaj wspo­mnia­nej wcze­śniej głupoty.

Dla­te­go z ogrom­nym stra­chem czy­ta się wymy­ślo­ny przez PIS, bo to Kaczyń­skie­mu zawdzię­cza­my obec­ną medial­ną modę na Sztucz­ną Inte­li­gen­cję, opra­co­wa­ny przez mię­dzy­re­sor­to­wy zespół ana­li­tycz­no-redak­cyj­ny mini­strów Cyfry­za­cji, Przed­się­bior­czo­ści i Tech­no­lo­gii, Nauki i Szkol­nic­twa Wyż­sze­go oraz Inwe­sty­cji i Roz­wo­ju doku­ment pod tytu­łem: „Poli­ty­ka Roz­wo­ju Sztucz­nej Inte­li­gen­cji w Pol­sce na lata 2019 – 2027”.

Ach, cze­go tam nie ma !? Zgod­nym z poten­cja­łem gospo­dar­czym celem Pol­ski jest wej­ście do wąskiej gru­py 25 proc. kra­jów budu­ją­cych AI (AI — angiel­ski skrót nazwy Sztucz­nej Inte­li­gen­cji pocho­dzą­cy od słów: Arti­fi­cial Intel­li­gen­ce). Przed­się­bior­stwa budu­ją­ce AI zwięk­szą swo­ją wiel­kość 25 razy, aby stać się pro­duk­tyw­ne. Do roku 2025 powsta­nie ponad 700 firm AI. Nastą­pi fun­da­men­tal­na zmia­na podej­ścia do roz­wo­ju inno­wa­cji AI w szcze­gól­no­ści przez zapew­nie­nie spraw­nie dzia­ła­ją­ce­go eko­sys­te­mu. Powsta­nie nowa gospo­dar­ka opar­ta na nie­wi­dzial­nych akty­wach. Stwo­rzo­ny zosta­nie kata­log zachęt i narzę­dzi wspar­cia współ­pra­cy przed­się­biorstw reali­zu­ją­cych pro­gra­my kształ­ce­nia spe­cja­li­stów AI z uczel­nia­mi. Wdro­żo­ne zosta­ną pro­gra­my roz­wo­ju kom­pe­ten­cji mene­dżer­skich z zakre­su AI, w szcze­gól­no­ści w ramach kur­sów dla rad nad­zor­czych spół­ek skar­bu pań­stwa. Rząd roz­pocz­nie kam­pa­nie zachę­ca­ją­ce naukow­ców i inży­nie­rów spo­za Pol­ski do osie­dla­nia się w naszym kra­ju. Doce­lo­wo nad Sztucz­ną Inte­li­gen­cją pra­co­wać będzie w Pol­sce 200 tys. ludzi.

SUKCES MUROWANY

I to się wbrew moje­mu scep­ty­cy­zmo­wi uda, jeże­li przyj­rzy­my się bilan­so­wi owych osią­gnięć jaki pro­po­nu­je PIS. Otóż zgod­nie z ową „poli­ty­ką roz­wo­ju”, co stoi lite­ral­nie we wspo­mnia­nym doku­men­cie, do roku 2023 trze­ba wło­żyć w sek­tor Sztucz­nej Inte­li­gen­cji w Pol­sce 9,5 mld zł aby jego przy­cho­dy wynio­sły w tym samym roku 2023 — 3 mld zł !

Suk­ces jest więc muro­wa­ny, cho­ciaż więk­szość pro­ble­mów zde­rze­nia maszyn wypo­sa­żo­nych w sztucz­ne sie­ci neu­ro­no­we z real­nym świa­tem, nadal pozo­sta­nie nierozwiązana.

Napisał:

Dr Warlecki

NOTA REDAKCYJNA

 


Nota Redak­cyj­na, to sto­pień  dosko­na­ło­ści tek­stu, jaką zda­niem zespo­łu redak­cyj­ne­go osią­gnął autor mozo­ląc się przy komputerze.

Ów sto­pień wyra­ża­my w pro­cen­tach, ponie­waż wszyst­ko, co zawie­ra pro­cen­ty jest dużo bar­dziej god­ne uwa­gi niż to, co pro­cen­tów nie zawie­ra,  vide piwo bezalkoholowe.

Ide­al­ny tekst, czy­li taki, któ­ry nie ist­nie­je otrzymałby

100 PROCENT

Dziś dajemy:

0

Ponieważ:

Trze­ba w isto­cie praw­dzi­wej inte­li­gen­cji aby pisać o bra­ku inte­li­gen­cji, w spo­sób inte­li­gent­ny i nie nudny. 

O AUTORZE :

*Autor jest bie­gły w obsza­rze i meto­dach Sztucz­nej Inte­li­gen­cji, jako kon­sul­tant pro­jek­tów w ramach nawi­go­wa­nych przez Naro­do­we Cen­trum Badań i Roz­wo­ju pro­gra­mów badaw­czo-roz­wo­jo­wych dedy­ko­wa­nych Sztucz­nej Inte­li­gen­cji. Mię­dzy inny­mi jest współ­au­to­rem pro­jek­tu „dia­gno­stycz­no-pro­gno­stycz­ne­go sys­te­mu zapo­bie­ga­nia defek­tom samo­cho­dów oso­bo­wych (…) na bazie Sztucz­nej Inte­li­gen­cji (…)”. Cze­go bar­dzo zresz­tą żałuje.

ZOSTAŃ AUTOREM 

bądź jednym z nas

Nawkładaj Autorowi ile wlezie


Formularz Kontaktowy

    SKOMENTUJ


    ALE…

    Możesz zamie­ścić swój komen­tarz  poni­żej. Być może obraź­li­wy, prze­śmiew­czy a nawet wul­gar­ny pod warun­kiem, że pod­pi­szesz go wła­snym imie­niem i nazwi­skiem figu­ru­ją­cy­mi w  doku­men­tach metrykalnych.
    Wszel­kie komen­ta­rze, któ­rych auto­rzy wsty­dzą się tego co myślą i co zatem idzie piszą, przez co rozu­mie­my nie­chęć do wyja­wia­nia swo­ich danych będą usuwane.
    Nato­miast jeże­li czu­jesz potrze­bę nawsa­dza­nia auto­ro­wi bez­po­śred­nio a chciał­byś pozo­stać ano­ni­mo­wy, użyj for­mu­la­rza kon­tak­to­we­go powyżej.
    Two­je uwa­gi, zgryź­li­wo­ści oraz jak przy­pusz­cza­my rów­nież peany, tra­fią bez­po­sred­nio do skrzyn­ki mailo­wej auto­ra. Wią­że się to z nie­bez­pie­czeń­stwem, że możesz nawet otrzy­mać jakąś odpo­wiedź, pro­po­zy­cję lub zostać wyzwa­ny na pojedynek.


    TY DECYDUJESZ, ILE ZAROBI AUTOR

    W życiu wydawcy nadchodzi ten krytyczny moment, kiedy trzeba zapłacić za opublikowany tekst.
    Po drugie żaden wydawca, tego nie lubi, bo chciałby wydawać wszystko z wyjątkiem pieniędzy.
    Po pierwsze musi on dokonać trudnej sztuki wyszacowania wartości artykułu, w oparciu o subiektywne kryteria, mogące być przecież krzywdzące.
    Aby pozbyć się tego pierwszego problemu, scedowaliśmy radość wyceny pracy redaktorów na czytelników.
    To Twoja decyzja wpływa na to :  czy będzie kaszanka, czy kawior ?
    Klikając na pieniążki poniżej przyznasz autorowi od 1 do 5 zł !

    Owego aktu sprawiedliwości możesz dokonać tylko raz ! 

    W rezultacie owych kliknięć, na koncie autora, pojawi się zagregowana kwota zadysponowanego przez czytelników wynagrodzenia (iloczyn średniej wyceny i liczby wyceniających).

    Te pieniądze w żaden sposób Cię nie obciążają. Nie są odejmowane, ani dodawane  do wartości Twojej subskrypcji. Nic cię zatem nie kosztują.

    Kierując się najwyższą starannością i uczciwością odpowiedz sobie na pytania :
    1. Ile jest warte, co przeczytałeś ?
    2. Na ile zmniejszyło strefę niewiedzy ?
    3. A może czytanie w ogóle zdeprecjonowało Twoje rozumienie świata?

    Dysponuj pieniędzmi pamiętając, że honorarium pomniejszone zostanie o podatek oraz składkę ubezpieczeniową, stanowiące razem ok. 48 proc. jego wartości.

    Brak komentarzy

    Co o tym myślisz ?